Kto był na Autodromie Słomczyn?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Zapytaliśmy mieszkańców Grójca, czy byli już na nowym Autodromie w Słomczynie. Odpowiedzi można uznać za zaskakujące.

Rozmawialiśmy z kilkudziesięcioma grójczanami, a tylko kilku z nich wiedziało, że tor przebudowano i można tam rozgrywać zawody w rallycrossie, gokartach i spróbować sił w jeździe na motocyklu. Ale nikt tam nie był...
 
To przykre, że mamy na wyciągnięcie ręki najnowocześniejszy tor w kraju, a zainteresowanie nim w Grójcu i okolicy jest znikome, a właściwie żadne. W rozmowie z Hubertem Broniarkiem, reprezentującym zarządzający Autodromem klub Rzemieślnik, dowiedzieliśmy się, że żadnej sportowej współpracy z miastem ani powiatem nie ma. Nie powstał w Grójcu żaden klub gokartowy, nikt nawet nie dowiadywał się, czy taka możliwość współpracy istnieje. Jednak Broniarek dodał zaraz, że dzisiaj byłoby już trudno wykroić nawet godzinkę na torze dla grójeckich maluchów. Autodrom cieszy się niespotykaną popularnością wśród miłośników motoryzacji – oczywiście spoza tego regionu.

I rzeczywiście – odwiedziliśmy tor w zwykłe czwartkowe popołudnie, nie spodziewając się tłumów na widowni ani intensywnego ryku silników. Tymczasem już przed namiotem, rozstawionym przy pasie startowym, błyszczały i wabiły oko porsche i maserati. Ale odgłos basowych silników z aut sportowych dochodził z drugiej strony, z linii startowej. Okazało się, że na Autodromie odbywa się event jednej z firm, a jej pracownicy próbują na torze sił w ferrari, jaguarze, mercedesie i kilku innych autach, o których zwykłym śmiertelnikom nawet się nie śniło.

Trochę z zazdrością patrząc na ich popisy na torze, udaliśmy się na spotkanie z panem Broniarkiem.
– Mamy asfaltowy tor przygotowany do jazdy samochodami, gokartami i motocyklami. Jest on połączony z sekcją szutrową do rywalizacji w rallycrossie – mówi Broniarek. Można na nim rozgrywać zawody najwyższej krajowej rangi. Staramy się też o homologację dla wyścigów motocyklowych. Można więc go określić jako wielofunkcyjny.
 
To jednak dość krótki tor, jak dla wyścigów samochodowych...
Nie od razu Kraków zbudowano... Mamy już przygotowany projekt pełnej nitki samochodowej, która miałaby w sumie 3,5 km. Tor rozbudowany by został o północną część giełdy samochodowej.


 
Słyszeliśmy opinie, że to obecnie jeden z najlepszych torów w kraju...
Nie tylko, również w Europie. Byli na naszym torze i wykonali jazdy testowe najlepsi zawodnicy w kraju Karol Basz i Janek Kisiel. Obaj stwierdzili, że konfiguracja toru, osiągane szybkości są znakomite – po prostu trudno się na nim nudzić, choć płyta jest płaska, bez zróżnicowanego poziomu w ukształtowaniu nitki. Powiem więcej, nawet kierowcy rajdowi (chodzi o rajdy terenowe) uważają, że treningi w Słomczynie są fantastyczną dla nich szkołą.
 
Takie tory wymagają specjalnej nawierzchni. Nie zawsze dawaliśmy sobie z tym radę. A jak jest w Słomczynie?
Oczywiście wylana została specjalna mieszanka asfaltowa, która spełnia najostrzejsze kryteria. Po półrocznym użytkowaniu jezdnia wygląda jak nowa, choć przeżyła już prawie -30 st.C mrozy. Zawodnicy są nią zachwyceni. Dodam, że tylko dwa tory na świecie mają taką mieszankę asfaltową – drugi jest na Słowacji.
 
Czy tu można przyjść i po prostu doszkolić swoje umiejętności kierowcy?
Oczywiście, mamy w naszym kalendarzu czas przeznaczony na ten cel. Trzeba tylko wcześniej skontaktować się i umówić. W naszym klubie „Rzemieślnik” jest wielu instruktorów jazdy, którzy są do dyspozycji. Trochę inaczej ma się sprawa z motocyklistami. Mają wprawdzie zarezerwowane godziny w piątek, ale zajęcia prowadzić może wyłącznie szkoła, która podpisała z nami umowę.
 
W jakim stopniu autodrom jest dostępny dla amatorów?
Raz w miesiącu organizujemy dzień otwarty. Przez 5 godzin można jeździć swoim samochodem w kasku, w sesjach 5-minutowych. Taki wjazd na tor kosztuje 200 zł. Cztery razy w miesiącu, co czwartek, odbywają się treningi, które jednak kosztują dwa razy więcej, a więc 400 zł. Maksymalnie może być na torze 10 samochodów, które „szaleją” przez 6 godzin. Gwarantuję, że mało kto taką dawkę wytrzymuje, a z pewnością dotyczy to... opon.
 
Wróćmy do wielkiego sportu. Dawniej organizowane były w Słomczynie nawet rallycrossowe mistrzostwa Europy...
Niestety, dzisiaj tej rangi zawodów już nie ma. Są od razu rallycrossowe mistrzostwa świata. Ale aby zdobyć organizację takiej imprezy trzeba dysponować kwotą rzędu 600 tys. euro. To na razie nas przerasta. Ale już organizujemy na naszym torze najważniejsze zawody w kraju. 69 zawodników w siedmiu klasach zjawiło się na starcie inauguracyjnej rundy OPONEO Mistrzostw Polski w Rallycrossie zorganizowanej 9 kwietnia. Dodam, że wygrał ją Tomasz Kuchar, kierowca rajdowy zapewne dobrze znany fanom motoryzacji.
 
Macie w planach rozbudowę toru o dodatkową nitkę dla samochodów. Co jeszcze..?
Na tym rzeczywiście nie poprzestaniemy. W najbliższej przyszłości zamierzamy zbudować płytę poślizgową z pełnym programem doskonalenia jazdy – zarówno dla samochodów osobowych, jak i ciężarowych. Po tej inwestycji – mając trochę więcej czasu – pomyślimy o bliższej współpracy z miejscowymi sympatykami sportów motorowych. Może o założeniu sekcji dla młodych gokartowców, albo młodzieży chcącej jeździć szayowozami?

Rozmawiał Leszek Świder

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 29 maj 2017 15:09

Komentarze  

0 #1 kibic 2017-05-12 16:04
"Tomasz Kuchar, zapewne dobrze znany fanom motoryzacji z rajdów terenowych." - !!! panie Redaktorze dobrze jest wiedzieć o czym się pisze
Cytować

Dodaj komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem

Kod antyspamowy
Odśwież

Log in or create an account