Nasz 61. batalion lekkiej piechoty

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Rozmawiamy z dowódcą ppłk. Januszem Ostrowskim.

Z przyczyn od wojskowych niezależnych, najmłodsze dziecko polskiej Armii – Wojska Obrony Terytorialnej, nie mają łatwych początków medialnych i „innych”. Piąty Rodzaj Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej powstał dnia 1 stycznia 2017 r. na podstawie ustawy z dnia 16 listopada 2016 roku, a sama koncepcja dojrzewała w MON od grudnia 2015. Jednostki WOT przejęły i kultywują tradycje wojskowe Komendy Głównej Armii Krajowej. Ich motto brzmi „Zawsze gotowi, zawsze blisko”.

W naszym mieście, formuje się 61 batalion lekkiej piechoty, który wchodzi w skład 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej. Jednostce patronuje jedna z najpiękniejszych postaci w polskiej historii współczesnej – rotmistrz Witold Pilecki. Grójeckim batalionem dowodzi ppłk Janusz Ostrowski.

Panie podpułkowniku, czym dla Pana i Pańskich  żołnierzy są słowa motta WOT?
Oznaczają tyle, że musimy być gotowi na wszelkie zagrożenia i kryzysy, jakie mogą powstać na naszym terenie i po to szkolimy żołnierzy, by być blisko ludzi, gdyż, z założenia, działamy w lokalnej społeczności. Nasi żołnierze nie pochodzą z daleka, tylko rekrutują się z okolic.

Jak wygląda struktura naszego batalionu?
Podlegamy pod Dowództwo 6. Mazowieckiej Brygady Terytorialnej w Warszawie, ale docelowo ma się ono znajdować w Radomiu. Z naszym batalionem włącznie ma powstać w sumie pięć, ale nasz jest formowany jako  pierwszy. Jako pierwsi zaczynamy cykl szkolenia dla całej brygady.

To oznacza, że grójeccy terytorialsi są pionierami i przecierają szlak dla całej brygady, która ma docelowo liczyć ilu żołnierzy?
Batalion w sumie 900 osób, w tym 80 zawodowych, cała brygada do 4500 ludzi.

Jakie zadania stoją przed grójeckim batalionem lekkiej piechoty?
Szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić. Naszym celem na ten rok jest przeszkolenie ponad 1 000 osób. Obecnie prowadzimy kwalifikacje z rejonu powiatów: grójeckiego, piaseczyńskiego, garwolińskiego i otwockiego oraz połowy Warszawy (na południe). Ponieważ jesteśmy pierwsi, szkolimy wszystkich z obszaru odpowiedzialności 6 brygady.

Żeby zostać żołnierzem Obrony Terytorialnej trzeba…
...mieć odpowiednią psychikę i przygotowanie i fizyczne. Nie każdy się nadaje. Wiek co najmniej 18 lat do 55 lat dla szeregowych i 63 lat podoficerów i oficerów. Niekaralność i kilka innych warunków, które można znaleźć bez problemu w Internecie. Trzeba zgłosić się do WKU (dla Grójca WKU Mokotów) i złożyć wniosek. Potem rozmowa kwalifikacyjna, komisja lekarska, badania psychologiczne. Po ich przejściu następuje powołanie do służby terytorialnej. Pierwszy, najważniejszy krok to telefon do WKU Warszawa Mokotów.

Co przyciąga ludzi do tego rodzaju sił zbrojnych?
Jedni ciągną z pasji i zamiłowania, nie mogąc być w czynnej służbie wybierają ten właśnie rodzaj realizacji. Wielu czyni to z pobudek czysto patriotycznych, zwłaszcza młodzi, którzy chcą służyć społeczności lokalnej i Ojczyźnie. Chcą się sprawdzić, poczuć emocję. Czują się potrzebni.
A niektórych ściągają pieniądze.  Żołnierz podpisuje kontrakt na rok, lub trzy lata, z możliwością przedłużenia. Uposażenie podstawowe dla najniższych szarżą to ok. 500 zł (miesięcznie podstawa 320 netto +  dni szkolenia, kwota zależna od posiadanego stopnia – przyp. red.).
Chętnych nie brakuje, choć przesiew kandydatów jest duży. Zgłasza się sporo pań. Proporcja pomiędzy chętnymi z doświadczeniem wojskowym, a nowicjuszami to pół na pół.  Najstarszy kandydat dobiegał 60-tki. Ciągnie wilka do lasu.

Jak wygląda szkolenie?
Dla osób, które nie służyły w wojsku, 16-dniowe szkolenie podstawowe zakończone przysięgą wojskową, dla pozostałych – 8 dni szkoleń wyrównawczych. Potem już pełen trzyletni etap szkoleniowy – ogólny, specjalistyczny i zgrywający formację. Potem są szkolenia rotacyjne – weekendowe, raz w miesiącu. Nacisk kładziemy na taktykę zieloną (walki w lesie) i czarną (walki miejskie, wchodzenie do budynków) oraz strzelanie. Po zakończeniu szkolenia żołnierze 61. BLP złożą przysięgę. Uroczystość jest planowana w maju,  w naszym mieście, każdy będzie mógł ją zobaczyć.

Jak wygląda wyposażenie żołnierza WOT w Grójcu?
Jako pierwsi otrzymujemy nowe karabinki GROT polskiej produkcji. Noktowizja, lornetki, kamizelki, karabiny snajperskie TOR, maski,MP-6, pistolety, moździerze, wyrzutnie rakiet Grom (ppl. red) i SPIKE (p.panc. red), karabiny maszynowe, środki transportu i wiele innych. Wciąż ściągamy sprzęt z magazynów kończymy formowanie batalionu i brygady w 2021 r.

W lutym nowym dowódcą brygady został płk Grzegorz Kaliciak. Jak się współpracuje z człowiekiem – legendą Wojska Polskiego?
Bardzo przyjemny człowiek, trochę skryty, ale niezwykle przyjazny i pomocny. Oficer z niezwykłym doświadczeniem zawodowym, zwłaszcza bojowym. Powiem tylko, że aż głupio przy nim narzekać.

Dowódcą batalionu WOT jako lotnik zostaje się …
Przez przypadek, ukończyłem kurs pułkownikowski i dostałem propozycję. Kiedy ją przyjąłem zmieniłem stalowy kolor munduru na zielony z oliwkowym beretem.
Rozmawiał Artur Szlis

P.S.
Pułkownik Grzegorz Kaliciak w stopniu kapitana dowodził obroną Ratusza w irackiej Karbali (City Hall) w kwietniu 2004 r. odpierając ataki bojowników Muktady as-Sadra przy pomocy żołnierzy bułgarskich i ukraińskich nie stracił żadnego człowieka. Załoga City Hall zadała duże straty atakującym. Historia ta przez wiele lat przemilczana i pomijana, zwłaszcza, jeśli chodzi o czyn i odwagę polskiego żołnierza, okrzyknięta została przez znawców „największą bitwą polską od czasów zakończenia II wojny światowej”. Na kanwie tych wydarzeń powstał film fabularny
"Karbala".

Ostatnio zmieniany piątek, 30 marzec 2018 10:12

Dodaj komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem

Kod antyspamowy
Odśwież

Log in or create an account