WIADOMOŚCI

Polityczny Tour de Pologne wystartował w Grójcu

Polityczny Tour de Pologne wystartował w Grójcu Fot. DG
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Mateusz Morawiecki (i cała pozostała ekipa zjednoczonej prawicy) wyruszył w Polskę z dobrą nowiną, którą mają być nowe projekty Prawa i Sprawiedliwości. Objazd po kraju zaczął od Grójca.

Na spotkanie z premierem, które zorganizowano w budynku Liceum Ogólnokształcącego im. Piotra Skargi, przybyło sporo ludzi, choć raczej o tłumach mówić nie można. Sądząc po entuzjastycznych reakcjach, zaproszeni byli głównie sympatycy partii rządzącej. Krytycy – jeśli jacyś przyszli – nie rzucali się w oczy.

Nowe projekty
Obok Morawieckiego zasiadł oczywiście minister Marek Suski, a w pierwszych rzędach najważniejsi lokalni działacze PiS z marszałkiem Stanisławem Karczewskim na czele. Nie mogło, rzecz jasna, zabraknąć władz naszego powiatu spod znaku Prawa i Sprawiedliwości.

Mateusz Morawiecki mówił o najważniejszych nowych projektach swojej partii. Przypomniał to, co zapowiedział na ostatnim Kongresie PiS, a co przez kilka najbliższych miesięcy (do lipca) będą powtarzać na podobnych spotkaniach przedstawiciele władz tego ugrupowania.

Premier zdradził, skąd państwo weźmie pieniądze na kosztowne programy socjalne oraz na inwestycje. Chodzi oczywiście o dalsze uszczelnianie systemu podatkowego i ograniczanie szarej strefy. Rząd nie przewiduje natomiast obniżki VAT, choć była to jedna z wyborczych obietnic PiS.

Służba zdrowia – chory problem
Premier odniósł się też do palącego problemu, jakim jest służba zdrowia. Mówił, iż za jego kadencji zakupiono sporo sprzętu medycznego. Stwierdził, że udało się w wielu placówkach skrócić kolejki oczekiwania do specjalistów. Choć protestów nie było - słowa te jednak dość mocno kontrastują z grójecką rzeczywistością. Niedawno mężczyzna odczuwający ból za mostkiem, chciał się zapisać na wizytę do kardiologa w grójeckim PCM. Powiedziano mu, że najbliższy wolny termin wypada w... grudniu. Zgłosił się w prywatnej przychodni i zapłacił, jak na darmową służbę zdrowia w Polsce przystało. Inny przypadek poprawy naszej służby zdrowia..? Po niedawnym złamaniu kości pięty pacjent usłyszał, że może skorzystać z rehabilitacji ortopedycznej... w 2021 roku. Jak widać, przed premierem i jego ministrami (a zwłaszcza przed ministrem zdrowia) jeszcze wiele pracy.

Byli za, nikt przeciw
Kilkakrotnie monolog Morawieckiego przerywały gromkie brawa. Zresztą premier sprawiał dobre wrażenie. Mówił prostym, zrozumiałym językiem. Unikał niepotrzebnego patosu. Nie przesadzał także z krytyką przeciwników politycznych, choć kilka „wycieczek” w stronę poprzedników i totalnej opozycji zrobił. Ale przede wszystkim mówił to, co zgromadzeni chcieli usłyszeć, a więc o doposażaniu szpitali, lepszych drogach, wyższych płacach, wsparciu rolnictwa. Dobrej atmosfery nie popsuło żadne kontrowersyjne pytanie, jak choćby dlaczego KAS (służba powołana do życia za rządów PiS) walcząc chyba o uszczelnienie systemu podatkowego, wystawia mandaty nawet za sprzedaż regionalnego alkoholu na lokalnym festynie.

Pytania „z kartki”
Morawieckiego podczas wizyty w Grójcu fetowali, co jest zaskakujące, nawet przedstawiciele sektora rolniczego. Niewątpliwie nowe uregulowanie zatrudniania cudzoziemców to krok naprzód, bo poprzednie przepisy, nakazujące rejestrowanie umów z pracownikami sezonowymi w ZUS, były nie tylko bardzo kosztowne, ale i dość skomplikowane. Sympatycy PiS z sektora rolnego podążyli więc z wyrazami uznania dla Morawieckiego i jego drużyny. Inni wolą jednak poczekać i zobaczyć, jak ta umowa będzie funkcjonować w rzeczywistości.

Dotychczas premier odpowiadał na pytania „z kartki” (wcześniej przygotowane – zapewne przez specjalistów od PR). Na zakończenie spotkania przewidziano jednak punkt „pytania od publiczności.” Padło więc pytanie: czy wzrośnie dodatek inwalidzki do emerytury? - Będziemy pracować nad emeryturami – odparł premier.

Konfrontacja ze Schetyną
Na zakończenie wizyty w Grójcu mieliśmy też element patriotyczny - Mateusz Morawiecki rozdał zgromadzonym biało-czerwone flagi. Nie wiemy z jakimi wrażeniami premier opuszczał budynek. W każdym razie w korytarzu natknął się na pamiątkową tablicę przypominającą o tym, że rok 2012 był poświęcony księdzu Piotrowi Skardze, patronowi grójeckiego LO. Na tablicy trudno było też nie zauważyć wyrytego nazwiska Grzegorza Schetyny, ówczesnego marszałka Sejmu, dziś szefa PO i zagorzałego krytyka Morawieckiego.

Po wizycie w Grójcu Mateusz Morawiecki udał się niezwłocznie, w obstawie policji i BOR, do Nowego Miasta nad Pilicą, gdzie miało się odbyć kolejne spotkanie z mieszkańcami.

Dominik Górecki

Ostatnio zmieniany czwartek, 19 kwiecień 2018 14:01

Dodaj komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem

Kod antyspamowy
Odśwież

Log in or create an account