WIADOMOŚCI

Niech się święci... cały maj!

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Początek maja kojarzy się nam ze świątecznym weekendem, czyli możliwością dłuższego odpoczynku, zrelaksowania się w przydomowym ogródku, wypadu w
góry itp.

A byłoby jeszcze fajniej, gdyby III RP nie wykreśliła z kalendarza Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności, obchodzonego 9 maja, na pamiątkę pokonania faszyzmu.
W głowach mamy wszystko, tylko nie amerykańskich robotników, którzy w pierwszych dniach maja 1886 r. zginęli w Chicago, walcząc o swoją godność.

Przeciw kapitalistycznym krwiopijcom
Święto Pracy, wprowadzone w 1889 r. przez II Międzynarodówkę dla upamiętnienia wydarzeń chicagowskich, na ziemiach polskich obchodzono już od 1890 r., zwłaszcza w ośrodkach miejskich, w których istniał ruchrobotniczy i socjalistyczny. W czasie rewolucji 1905 r., podczas pochodów i demonstracji, ścierano się z carskim wojskiem, policją, kozakami i nacjonalistycznymi bojówkami. Zatem walka z kapitalistycznymi krwiopijcami, zwłaszcza w wydaniu Polskiej Partii Socjalistycznej, miała także wymiar
patriotyczny. Mało tego. Pochody 1 Maja, w czasie których, obok portretów brodatego Marksa, przypominającego wyglądem patriarchę, czy Boga z kościelnych wyobrażeń, niesiono obrazy Matki Boskiej i aniołków, a na przemian z „Czerwonym Sztandarem” śpiewano „Boże, coś Polskę”, miały także wymiar religijny.

Krew na ulicach
Druga RP nie kochała Święta Pracy. Manifestacje 1-majowe, organizowane głównie przez socjalistów z legalnej Polskiej Partii Socjalistycznej i komunistów z nielegalnej Komunistycznej Partii Polski, rozpędzała brutalnie policja. Jakby tego było mało, walczyli z sobą socjaliści i komuniści: w ruch szły pięści, pałki i pistolety. 1 maja 1926 r. w Warszawie zginęło pięć osób, a 1 maja 1928 r. – dwie osoby. O panującym wówczas pluralizmie, a zarazem politycznym rozbiciu ruchu robotniczego, świadczy fakt, że własne obchody 1 Maja organizowały też Narodowa Demokracja, Chrześcijańska Demokracja, Bund (Powszechny Żydowski Związek Robotniczy) oraz Ukraińcy.

Socjalistyczny Grójec

1 maja 1919 r. na grójeckim rynku odbyła się manifestacja robotników z PPS i Związków Zawodowych, w której uczestniczył Tomasz Nocznicki, reprezentant PSL „Wyzwolenie”. Międzywojenny Grójec był stosunkowo silnym ośrodkiem ruchu socjalistycznego, a to za sprawą aktywności miejscowych członków PPS i Bund-u, którzy weszli w 1927 r. do Rady Miejskiej, wykazując się znaczną kreatywnością. Burmistrz Antoni Wojdak oraz radni endeccy na czele z Franciszkiem Cicheckim, dyrektorem gimnazjum, mieli z nimi istne urwanie
głowy.

Wniosek nagły
30 kwietnia 1928 r., w poniedziałek, podczas posiedzenia Rady Miejskiej, do Prezydium wpłynął wniosek nagły podpisany przez ławnika Joska Drajera oraz
radnych: Izaaka Finkielsztejna, Szmula Józefowicza, Jechiala Kaszera, Rafaela Klepfisza, Feliksa Sochę i Walentego Kabasę. Oto jego treść: „Ponieważ cały świat robotniczy świętuje dzień 1-go Maja, składamy wniosek: Rada Miejska poleca Magistratowi zwolnić wszystkich pracowników miejskich z pracy w d. 1 Maja”. Projektodawcy tłumaczyli ów postulat tym, że 1 Maja jest świętem „całej warstwy pracującej”, czyli również pracowników grójeckiego Magistratu. – Jest to święto tylko warstwy pracującej, zgrupowanej przy związkach
socjalistycznych – zaoponował radny Cichecki. - 1 Maja nie ma na liście świąt znajdującej się w Magistracie, więc wniosek jest bezpodstawny - dodał radny Kazimierz Machowski.
Na te słowa burmistrz Wojdak po prostu przerwał posiedzenie, nie poddając wniosku socjalistów pod głosowanie. Zatem urzędnicy grójeckiego Magistratu dzień 1 maja 1928 r. spędzili w pracy.

Nie tylko szturmówki
Gdy w 1950 r. 1 Maja otrzymał w Polsce status święta państwowego, wolnego od pracy, powtórka sytuacji z 1928 r. była już niemożliwa. Nawet gdybyś nie chciał, musiałeś iść w 1-majowym pochodzie, żeby pokazać władzy, jak bardzo podoba ci się życie w socjalistycznym raju na ziemi. Z drugiej strony na pochód, będący barwnym wydarzeniem, czekało się jak na lody śmietankowe, których sprzedaż właśnie wtedy ruszała.

– Gdy wraz z kolegami z Mazowsza Grójec paradowaliśmy w klubowych strojach przed trybuną honorową, rozpierała nas duma, że jesteśmy piłkarzami reprezentującymi nasz klub, nasze miasto – wyznaje jedna z legend grójeckiego futbolu.

Zdejmujemy flagi
Zaraz po uroczystościach 1-majowych z budynków i masztów zdejmowano biało-czerwone flagi. Nie mogły one powiewać na wietrze w dniu 3 maja, gdyż ludowa ojczyzna nie czciła oficjalnie „Majowej Jutrzenki”. Święto Konstytucji 3 Maja, jako święto państwowe i narodowe, wolne od pracy, celebrowano z rozmachem w Drugiej Rzeczypospolitej. W latach 20. i 30. Polska Macierz Szkolna urządzała zbiórkę na Dar Narodowy, służący wspieraniu działalności kulturalno-oświatowej. Po wojnie święto to, zanadto kojarzące się z Rzeczypospolitą szlachecką, zastąpiono Dniami Oświaty, Książki i Prasy.

Pójdźmy dalej
Trzecia RP przywróciła Święto Konstytucji 3 Maja, pozostawiając 1 Maja. Pomiędzy 1 a 3 maja, dniami ustawowo wolnymi od pracy, jest 2 maja, czyli Dzień Flagi RP albo raczej urlopów. Aż się prosi, żeby świętować także - nie tylko na zasadzie urlopu - w kolejne majowe dni. 4 maja zanosimy modły do św. Floriana w intencji strażaków! 5 maja modlimy się za duszę Józefa Becka, który w 1939 r. w sejmowym wystąpieniu tak pięknie mówił o polskim honorze! 6 maja oddajemy cześć powstańcom styczniowym, którzy w 1863 r.
zwyciężyli w bitwie pod Kobylanką! 7 maja prężymy piersi z powodu zajęcia przez nasze wojska w 1920 r. Kijowa! 8 maja wspominamy zwycięstwo powstańców wielkopolskich w 1848 r. w bitwie o Kcynię! A 9 maja, w Dzień Zwycięstwa, śpiewamy „Dzień Pobiedy”. Laba zapewniona, a harować mogą za nas... Azjaci.

Remigiusz Matyjas

PS. Coś od życia należy się też rolnikom. Dla nich specjalny bonus w
postaci 10 maja, czyli dnia św. Izydora Oracza. W ten dzień inwentarz
doglądać będą…też Azjaci.

Ostatnio zmieniany niedziela, 06 maj 2018 08:29

Dodaj komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem

Kod antyspamowy
Odśwież

Log in or create an account