WIADOMOŚCI

Nasza szkoła będzie duża, bardzo...

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Rozmawiamy z dyrektorem Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 Mariuszem Wojno.

Ponieważ temat reformy minister Anny Zalewskiej wróci z mocą wodospadu wraz z początkiem roku szkolnego, dla grójczan szczególnie interesujące jest zapewne jakie rozwiązania w systemie edukacji przyjęto po likwidacji gimnazjum. Jak wygląda proces przejmowania przez Pana placówkę pozostałości po likwidowanym gimnazjum?

Do 1. września dyrektor Gimnazjum, Teresa Winkler, wraz z załogą dokonają inwentaryzacji wyposażenia szkoły i następnie protokołem ma nastąpić przekazanie go na majątek PSP nr 2. W grę wchodzi wyposażenie, wszelkie pomoce naukowe, jak i pełna dokumentacja Gimnazjum ze wszystkich lat jego funkcjonowania. Decyzją burmistrza przejdzie w nasze zarządzanie także budżet likwidowanej szkoły.

Z jakimi problemami musiały się zmierzyć obie dyrekcje przy całym procesie scalania dwóch różnych szkół w jeden organizm?

Pierwszy moment to zapewnienie pracy nauczycielom z gimnazjum. Nad tym zagadnieniem pracowaliśmy wspólnie z dyr. Winkler i dyr. Sitarek z PSP nr 1. Część nauczycieli będzie pracować z klasami 7, lub już jest służbowo przeniesiona do PSP nr 1. Odbywaliśmy także spotkania z burmistrzem Jackiem Stolarskim i dyrektorem ZAPO Tadeuszem Nadukiem. Aktywnie uczestniczyli w nich także vice dyrektorzy. Druga rzecz to ustalenie planu lekcji na 1.09. dla budynku gimnazjum. Musimy zapewnić zgodne funkcjonowanie klas II i III gimnazjum z klasami VII z jedynki i dwójki. I na koniec wspomniane przekazanie majątku, ale to już jest ciężka praca dyr Winkler i nauczycieli gimnazjum.

Czy wiadomo już, co się stanie z ogromnym dorobkiem grójeckiego Gimnazjum, choćby z pracami uczniów, dyplomami?

Myślę, że we współpracy z historykami gimnazjum i PSP 2 stworzymy salę tradycji i cały dorobek 18 lat należy zgromadzić i w miarę możliwości wyeksponować. Absolutnie nie można tego zatracić, bo to są tysiące godzin pracy ludzi, młodzieży i nauczycieli, która powinna być doceniona i zapamiętana. W tej chwili szukamy miejsca dla tych rzeczy.

 Czy ma Pan wiedzę na temat tego, jakie straty personelu poniosły rady pedagogiczne w wyniku reformy?

W szkołach podstawowych nie było takich sytuacji, chyba że była redukcja ze względu na przejście na emeryturę. Kilka etatów zabrakło dla nauczycieli gimnazjum, jeden przeszedł w stan spoczynku, kilka osób odeszło z zawodu.

Jaki jest pomysł na zintegrowanie olbrzymiej rady pedagogicznej, która będzie do Pana dyspozycji? To dwa różne środowiska.

Sprawa jest o tyle ułatwiona, że nauczyciele dwójki i gimnazjum będą się wymieniać w obu budynkach przychodząc na zajęcia. Pierwsze rady odbywające się w sierpniu będą w dotychczasowych składach, ale już na początku września spotkamy się po raz pierwszy w pełnym gronie. Wtedy też zaczniemy wypracowywać pewne schematy i zasady. Szkoła będzie duża i nie uda nam się zrobić jednego dnia wywiadówki dla 1000 uczniów. Natomiast wszystkie inne sprawy muszą być uchwalane już wspólnie. Czy chcemy, czy nie od 1.09 to już będzie jedna szkoła.

Rodzice pytają o skutki reformy odczuwalne bezpośrednio przez uczniów?

Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że wszelkie standardy gimnazjum, jako instytucji przestają obowiązywać z końcem wakacji. I pozostali gimnazjaliści i rodzice muszą sobie uświadomić, że podlegają pod standardy szkoły podstawowej. Ujednolicamy dzwonki do tych w PSP 2. Przerwy obiadowe będą w tych samych godzinach. Zmiana dla uczniów klas VII, to przede wszystkim zmiana budynku szkoły. Świetlica musi funkcjonować do godziny 17. Obiady, basen, hala sportowa – tu nie będzie zmian. Nie powinno być też problemów z podręcznikami. Są już zakupione i pełne zestawy czekają gotowe na uczniów.

Wiosną w Grójcu było spore zamieszanie przy okazji reformy, z czego ono wynikało?

Mówiąc szczerze, władza grójecka, jak i wiele innych samorządów w Polsce,miała ten sam problem – po prostu żadna decyzja nie była dobra. Pewne rzeczy były wypracowane i całkiem fajnie funkcjonowały, a zamieszanie wynikało z trybu, gwałtowności dokonywanej zmiany. Wszystko sprowadza się do pojemności naszych budynków. Rejon „dwójki” od zachodu odcina obwodnica i miasto rozwija się w drugą stronę, gdzie powstało wiele osiedli. Musimy jednak pamiętać, że „jedynka” nie jest z gumy. Doszłoby do sytuacji, że w czasie, gdy „jedynka” pracowałaby zmianowo, budynki „dwójki” stałyby puste. Dlatego władze opracowywały różne warianty rejonów. Trzeci wypalił i ustały wszelkie animozje.

Jak Pan ocenia nowe programy nauczania?

W obu podręcznikach do klas VII-VIII znajduje się to, co do chwili obecnej znajdowało się w podręczniku do klasy VI. Materiał rozbudowany jest do poziomu gimnazjum, może nawet liceum. Podręczniki gimnazjalne były dobre, naprawdę dobre jeśli chodzi o poziom. Mała subwencja ogranicza nas w zakupie ćwiczeń do nauki języków obcych. Jednak stwierdzam, że programy nauczania będą odchudzone.

Jaka jest Pana ocena obecnej reformy oświaty?

Nie byłem zwolennikiem tworzenia gimnazjum, ale uważam, że należało dać im szansę. Przez 18 lat dorobiły się one osiągnięć i rozwiązań i to bardzo dużych, sądząc choćby po naszym grójeckim gimnazjum, z którym miałem na co dzień do czynienia. Zrealizowano tam wiele wspaniałych rzeczy. Zamiast likwidować gimnazja należało poprawić wady oświatowego systemu prawnego. Choćby oddanie w ręce dyrektorów narzędzi skutecznego dyscyplinowania uczniów i rodziców nie realizujących obowiązku szkolnego. Przy korekcie także prawa rodzinnego gimnazja świetnie by sobie dawały radę. Niestety wszystkie problemy w obecnym porządku prawnym nie dawały gimnazjom szansy na normalne funkcjonowanie. Co gorsza, teraz te problemy spadną na szkoły podstawowe.

Jak Pana szkoła kształtuje się w liczbach?

Około 1000 uczniów, 130 nauczycieli i 40 pracowników obsługi i administracji - to „dwójka” od roku szkolnego 2017/18.

Rozmawiał Artur Szlis

Komentarze  

0 #2 Łukasz 2017-09-15 11:26
Napewno sprawa jest jeszcze do uzupełnienia ale brakuje mi partnera w szkole który nie wypuszcza uczniów w trakcie zajęć i nie wpuszcza ludzi bez podania powodu, jeśli to dla mnie problem który może ułatwić dojście do uczniów pedofilom i dilerom nie mówiąc o dzieciach emocjonalnych które mogą chcieć uciec że szkoły. Brak librusa jest mniejszym problemem no ale Grójec nie wieś uczniów sporo to i jasny przekaż by się przydał w 2017 r.
Cytować
0 #1 ewa 2017-09-14 12:12
Jeszcze raz gratuluję i serdecznie dziękuję Pani minister Zalewskiej za zlikwidowanie gimnazjów. W następnych wyborach macie mój głos. Cieszę, że po 18 latach wreszcie wrócił zdrowy rozsądek
Cytować

Dodaj komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem

Kod antyspamowy
Odśwież

Log in or create an account