Czwartek, 23 maj 2019
Piękniejsza twarz naszej brygady

Na co dzień skupione na służbie, zaangażowane i dążące do perfekcji. Są dowódcami, żołnierzami różnych specjalności, mistrzyniami w swoi fachu. Ale przede wszystkim kobietami, które osiągają swoje cele z wdziękiem i uśmiechem.

Dziś, po dwudziestu latach polskiej obecności w NATO powiedzenie o tym, iż armia jest kobietą nabrało szczególnego znaczenia. To dzięki tamtej decyzje wojsko otworzyło się na kobiety i dziś różne formy służby wojskowej pełni ponad 6000 kobiet, a co trzecia z nich nosi oliwkowy beret Wojsk Obrony Terytorialnej. W 6 Mazowieckiej Brygadzie Obrony Terytorialnej jest ich blisko 100.


Zawód żołnierza jest trudny i wymagający. Nie każdy się do tego nadaje, bo trzeba mieć to przysłowiowe „coś”. Panie służące w szeregach 6 MBOT im. rtm. Witolda Pileckiego udowadniają, że do wojska trafiły świadomie i dobrze się tu czują.

Od zawsze uważałam, że wojsko to ciekawe zajęcie. Nie ma tu miejsca na monotonię i nudę. Historia pokazuje, że kobiety zawsze były gotowe do poświęcenia i ponoszenia trudów. Służba drugiemu człowiekowi, kiedyś głównie jako personel medyczny, to w naszej historii rodzaj posłannictwa niejednej kobiety. Dziś mamy okazję tę służbę pełnić w mundurze z orzełkiem na berecie i biało-czerwoną flagą na mundurze. I z tej okazji korzystamy – opowiada ppor. Jolanta Maciaszek, dowódca plutonu  w 6MBOT, w służbie od blisko dwóch lat.


Co ciągnie kobiety do wojska? Jeśli zapytać te służące w 6 Mazowieckiej Brygadzie OT można poznać ich motywacje. Wiele przyszło, by się sprawdzić w trudnym zawodzie. Inne szukały wyzwania, ciekawej pracy. Część chciała wejść do świata, który jeszcze dwie dekady temu był dla nich całkowicie niedostępny.

Ja postanowiłam założyć mundur by sprawdzić, jak to jest być żołnierzem i przeżyć przygodę. Także by móc robić to, co robią mężczyźni – mówi Agata Zdanecka-Drabik z 64 batalionu lekkiej piechoty z Płocka, która wraz synem Filipem odbyła szkolenie podstawowe.
Każdego dnia udowadniają, że swoją służbę traktują poważnie. Ich koledzy widzą w nich partnerów godnych zaufania. Dla swoich podwładnych są wzorem do naśladowania, a dla przełożonych często przykładem wzorowego podejścia do służby.

 

Jako dowódca brygady cieszę się, że mam w swojej brygadzie żołnierzy – kobiety. Każda z nich jest tu potrzebna i świetnie wywiązuje się ze swoich zadań. Nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. A że czasem się uśmiechną, to tylko dodatkowy atut, który łagodzi nieco trudy żołnierskiej służby – uważa płk Grzegorz Kaliciak.


Żołnierze – kobiety nie liczą na żadne szczególne względy. Ale w ten jeden dzień w roku, 8 marca w Międzynarodowym Dniu Kobiet, przyjmują składane im życzenia z uśmiechem i radością. W ten jeden dzień są najpierw paniami, a zaraz potem żołnierzami. Ten jeden raz pozwalają przepuścić się w drzwiach, niezależnie od stopnia wojskowego. Na co dzień płeć nie ma znaczenia bo liczy się służba, do której panie w mundurach mają ten przysłowiowy „dryg”, co potwierdziły przez ostanie 20 lat, a dziś robią to nadal m.in. w szeregach 6 Mazowieckiej Brygady OT.

***

6 Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej im. rtm. Witolda Pileckiego herbu Leliwa ps. „Witold”, „Druh” została powołana w drugim etapie tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej. Jej stałym rejonem odpowiedzialności jest południowe Mazowsze. W skład brygady wchodzą cztery bataliony lekkiej piechoty (blp): 61 blp z siedzibą w Grójcu, 62 blp w Radomiu, 64 blp w Płocku i w 65 blp Pomiechówku. Brygadą dowodzi płk Grzegorz Kaliciak oficer z 26-letnim doświadczeniem, uczestnik misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie.
Na obecnym etapie rozwoju głównym zadaniem brygady jest dalsze formowanie i szkolenie żołnierzy OT. Mazowieccy Terytorialsi wspierają także lokalne społeczności oraz administracje lokalną.

ppor. Jolanta MACIASZEK