KULTURA

Istny wulkan energii, performer i animator

Istny wulkan energii, performer i animator Fot. Marta Time
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wydaniem płyty „Onomatopeja” Andrzej Mitan uczcił 45 rocznicę pracy artystycznej.

Wydawcą płyty jest Stowarzyszenie Trzecia Fala oraz Grójecki Ośrodek Kultury. Na tej debiutanckiej płycie znajduje się 9 utworów wykonywanych przez zespół Onomatopeja w latach 1975-1978.

6 grudnia w Grójeckim Ośrodku Kultury odbył się wieczór promujący wyżej wymienioną płytę. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych- burmistrz gminy i miasta Jacek Stolarski i jego zastępca Karol Biedrzycki. Przybyli zaproszeni artyści z ASP Warszawa oraz z innych ośrodków artystycznych, przyjaciele i mieszkańcy Grójca.

Onomatopeja została założona w 1968 roku przez Jana Olszaka i braci Piotra i Andrzeja Mitanów. To jeden z wielu zespołów, które tak licznie zawiązywały się w latach sześćdziesiątych. Onomatopeja jednak wyróżniała się na tle innych, big-beatowych grup, nie tylko w warstwie muzycznej, ale także wizualnej i artystycznej.

Narodziny w Pionkach
Zespół powstał w niespełna dwudziestotysięcznych Pionkach koło Radomia, znanych przede wszystkim z zakładów produkujących płyty gramofonowe. Liderami zespołu byli Jan Olszak, który odpowiadał przede wszystkim za warstwę muzyczną oraz Andrzej Mitan, wokalista obdarzony niezwykłym głosem i temperamentem, który niewątpliwie wpłynął na odbiór zespołu. Jan Olszak, niezwykły instrumentalista, wręcz cieleśnie związany z instrumentem. Andrzej Mitan - posiadający wszechstronną wiedzę  oraz błyskotliwość - istny wulkan energii, performer i niestrudzony animator. Nieco później do zespołu dołączyła inna charyzmatyczna postać - artysta wizualny, Cezary Staniszewski (kolejna z nietuzinkowych postaci związanych z Katowickim Uniwersytetem Lubelskim, ówczesną oazą wolności twórczej). Pod koniec lat 80-tych Staniszewski prowadził w Remoncie klub dyskusyjny, a w latach 1983-1989 Galerię RR w Warszawie. Dzięki obrazom Staniszewskiego, wyeksponowanym na scenie podczas koncertów, występy Onomatopei nabrały audio-wizualnego charakteru. W warstwie tekstowej artyści grupy posiłkowali się tekstami Jana Gałkowskiego, Tadeusza Nowaka i Jure Franicevic - Plocara i wielu innych.

Siedmiogodzinny koncert
Pierwszym ważnym wydarzeniem dla Onomatopei był występ w Pionkach w czerwcu 1969 r. Był to 7-godzinny koncert w Domu Kultury Pronit. Dochód z niego został przeznaczony dla harcerzy z Warszawy na akcję Bieszczady - był to przedsmak późniejszych gestów artystycznych, które spowodowały, że normalne koncerty stawały się happeningami artystycznymi o silnym zabarwieniu humorystycznym.

Czas Remontu
Zdolności animacyjno-organizacyjne Andrzeja Mitana ujawniły się tuż po przyjeździe do Warszawy w 1974 r., gdzie zaczął prowadzić w klubie Rivera Remont cykl Diafora (pełna nazwa Diafora Muzyki i Poezji). Był to cykl interdyscyplinarnych artystycznych spotkań prezentujących najciekawsze zjawiska muzyczne, poetyckie czy wizualne odbywające się w latach 1974-1981. Podczas Diafor wystąpili m. in. Osjan, Zespół Ya-Sou (Kurtis & Waglewski), Jacek Malicki, Kryzys, ale także Helena Mikołajewska, która po koncercie Kryzysu recytowała poezję Czesława Miłosza. Podczas jednej z Diafor, w 1975 r, wystąpiła Onomatopeja, a nagranie z tej sesji posłużyło jako punkt wyjścia dla naszej, co warto podkreślić, debiutanckiej płyty.

Impuls z Elektrowni
Onomatopeja zakończyła swoją działalność około roku 1981, tuż po koncercie w Belgradzie. Nie zastopowało to jednak aktywności Andrzeja Mitana, którego nie sposób nie przywoływać pisząc o tym zespole. W latach osiemdziesiątych kontynuował swoją drogę, a lista ujawnień artystycznych jest niezwykle długa (seria płyt ALMA ART, seminarium ETC, performance, grupy muzyczne etc.), warto dodać, że jest nadal aktywny na scenie artystycznej, obecnie jako pracownik Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu.

Wyjątkowa poezja
Wracając do samej muzyki, Onomatopeja to wyjątkowa poezja dźwiękowa, która tworzy za każdym razem aurę misterium muzycznego, wykorzystującego różne środki artystycznego wyrazu. Mitanowe frazy wyśpiewywane falsetem wprowadzały słuchaczy w rodzaj transu i nadal stanowią świadectwo niezwykłej oryginalności zespołu. Czuć w tej muzyce echa wschodnich technik wokalnych, ale także - a może przede wszystkim - hipisowskiej kultury.
Oryginalny, ciekawy wieczór, pełny niespodzianek. Uczestnicy spotkania wysłuchali całej płyty i na pewno wszystkich zaskoczył śpiew Mitana, śpiew pełny, czysty o ogromnej rozpiętości. Duże liryczne partie śpiewane z falsetem. To bardzo się podobało. Gratulujemy wspaniałej płyty i twórczej, ciekawej kariery artystycznej.                

Łukasz Strzelczyk,
Grzegorz Rejer

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 22 grudzień 2014 11:21

Dodaj komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z Regulaminem

Kod antyspamowy
Odśwież

Log in or create an account