wtorek, 24 listopad 2020
Mam swoje cele i je realizuję

Pierwsze dwa lata swojej kadencji w rozmowie z Mateuszem Adamskim podsumowuje burmistrz Grójca, Dariusz Gwiazda.

W listopadzie miną dwa lata, odkąd został Pan burmistrzem Grójca.
Przejmując stery burmistrza, zdawałem sobie sprawę, że będę działać w niespokojnych czasach. W 30-letniej historii samorządu jest to najtrudniejszy moment dla gmin, ze względu na zmiany w podatkach i nowe zadania dla samorządów, bez pokrycia w źródłach finansowania. To powoduje, że trzeba ciąć wydatki na inwestycje i szukać oszczędności w bieżących zadaniach gminy.
Największymi problemami, z jakimi musiałem się zmierzyć, są: sprawa odpadów oraz finansowanie oświaty. Jeszcze kilka lat temu, kiedy opłaty za odpady były bardzo niskie, nikt nie przejmował się edukacją selektywnej zbiórki odpadów i ponoszonymi kosztami. Brak rozszerzonej odpowiedzialności producentów za utylizację opakowań sprawia, że taka odpowiedzialność jest przerzucana na konsumentów, czyli mieszkańców. Taka sytuacja powoduje, że to samorząd, czyli mieszkańcy pokrywają koszty odpadów.
Mówię o tym, ponieważ wydatki na gospodarkę odpadami będą rosły i będą miały przełożenie na budżet gminy.
Jeśli zaś chodzi o oświatę, to wydatki co roku zwiększają się o kilka milionów zł. W 2016 r. budżet oświaty wynosił 32 mln, cztery lata później 44 mln. Takich wydatków nie pokrywa subwencja, a więc gmina finansuje oświatę w ponad 50 procentach z dochodów własnych, co powoduje, że na inwestycje jest z każdym rokiem mniej.
Jednym z największych sukcesów dwuletniej pracy są pozyskane dotacje, znacznie wyższe niż w ubiegłych latach. Dla przykładu w 2019 r. pozyskaliśmy ponad 3 mln środków zewnętrznych, natomiast rok i dwa lata wcześniej były to kwoty rzędu ponad 200 tys. zł.
Warto też podkreślić, iż te dwa lata to znaczący wzrost pozyskiwanych dotacji na inwestycje drogowe, zarówno ze środków samorządu Mazowsza, jak i Wojewody Mazowieckiego. Z PROW [Program Rozwoju Obszarów Wiejskich – przyp. red.] na ulicę Jesionową w Kośminie dostaliśmy ponad 1 mln zł dotacji, a z Funduszu Dróg Samorządowych na ulicę Sienkiewicza w Grójcu i drogę Zalesie – Wola Worowska ponad 2 mln zł. Pozyskaliśmy też dużą dotację na kanalizację sanitarną w Kobylinie (koszt całej inwestycji blisko 3 mln zł).

Skoro poruszyliśmy kwestię gospodarki odpadowej, to proszę powiedzieć więcej o utworzonej przez gminę spółce komunalnej.
W tegorocznym budżecie przeznaczyliśmy 2,5 mln zł na założenie Grójeckiej Spółki Komunalnej, dzięki czemu zakupiono 4 śmieciarki i 1 duży samochód do wywozu odpadów na składowiska, tzw. „hakowiec”, który ma przewozić śmieci z terenu gminy do RIPOK [Regionalna Instalacja Przetwarzania Odpadów Komunalnych – przyp. red].

Pieniądze przeznaczyliśmy też na zakup innego niezbędnego sprzętu, który pozwoli od 1 stycznia 2021 r. przejąć odbiór odpadów. GSK zastąpi prywatną firmę, która do tej pory wygrywała wszystkie przetargi, gdyż posiadała u naszych mieszkańców własne pojemniki, co skutkowało tym, że inne firmy musiały doliczyć w kosztorysie 1 mln zł na zakup pojemników na odpady. Zakupiliśmy też mniejszy samochód do opróżniania koszy ulicznych. Mają być one opróżniane przez siedem dni w tygodniu, aby skończyć z problemem przepełnionych pojemników. Docelowo chcemy, aby spółka w przyszłości przejęła też inne zadania gminy, takie jak: remonty dróg, utrzymanie czystości ulic i chodników czy pielęgnację zieleni miejskiej.

Czyli to już pewne, że od 1 stycznia spółka zajmie się odbiorem odpadów z terenu gminy?
Tak. Już teraz ogłaszamy przetarg na wybór instalacji, która będzie odbierała od nas segregowane frakcje odpadów. Następnie przekażemy zamówienie do realizacji naszej spółce. Według wstępnych wyliczeń będzie to nas kosztowało o 1 mln zł mniej, niż płacimy obecnie. W naszym systemie odpadowym jest jeszcze wiele do poprawy. Na ten rok określiliśmy stawkę od mieszkańca w zabudowie jednorodzinnej na 32 zł, natomiast od 1 m3 wody w budynkach wielorodzinnych na 8 zł. Przyjęliśmy bowiem, że zużywamy średnio 4 m3 wody na jednego mieszkańca. Natomiast z wyliczeń za I półrocze br. wynika, że w zabudowie wielorodzinnej zużywa się nie więcej niż 3,5 m3. Jeśli więc mieszkaniec domu jednorodzinnego płaci 32 zł, to mieszkaniec bloku 28 zł. W związku z tym będziemy musieli urealnić stawki od m3 wody, aby zniwelować tę różnicę, i żeby było sprawiedliwiej.

Podczas naszego ostatniego wywiadu wśród planów na resztę kadencji wymienił Pan m.in. rozbudowę PSP nr 1, przebudowę stadionu miejskiego oraz budowę żłobka. Na jakim etapie są te inwestycje, i kiedy możemy się spodziewać ich realizacji?

Jeśli chodzi o rozbudowę PSP nr 1, to do 29 października projektant ma złożyć uzupełnioną zgodnie z uwagami Starostwa Powiatowego dokumentację, następnie Starostwo ma ustawowy czas na wydanie zgody na budowę.Kiedy tylko uzyskamy pozwolenie, ogłosimy przetarg na realizację projektu. Bardzo zależy mi na tej inwestycji, ponieważ uczniowie klas 7 i 8 PSP nr 1 muszą uczyć się w tym samym budynku, co ich młodsi koledzy. Jest to bardzo trudne, gdyż miejsca jest za mało. Natomiast w dawnym budynku gimnazjum również brakuje klas. W przyszłym roku będzie jeszcze gorzej. Dzieci w „Jedynce” mają zajęcia wychowania fizycznego na korytarzu, a stołówka i świetlica są za małe. Rozbudowa PSP nr 1 jest koniecznością.
Przebudowa stadionu miejskiego i budowa żłobka są na etapie wykonywania dokumentacji przez projektanta wyłonionego w wyniku przetargu. W celu uzyskania pozwolenia na budowę dokumentacja na oba projekty ma być złożona do Starostwa do końca 2020 r. Na wszystkie trzy projekty będziemy aplikować o środki unijne z nowej perspektywy finansowej UE na lata 2021 – 2027.

W ostatnim czasie w mediach społecznościowych radny powiatu grójeckiego, Dariusz Piątkowski, stwierdził, że „brak stosownych pozwoleń na rozbudowę szkoły jest skutkiem Pańskiego nieudolnego postępowania”.

Pana radnego bardzo przejmuje praca innych. Będę bardziej szczęśliwy, jeśli czas i energię spożytkuje raczej w roli inspektora do spraw zieleni i czystości w gminie. Pan Dariusz Piątkowski, oprócz tego, że jest radnym, jest także pracownikiem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Grójcu, więc warto, aby był równie
aktywny w swojej pracy zawodowej. Uzyskanie pozwolenia na rozbudowę PSP nr 1 jest na etapie relacji projektant – Wydział Budownictwa i Architektury Starostwa Powiatowego w Grójcu. Wniosek o zatwierdzenie projektu rozbudowy wpłynął do Starostwa Powiatowego 16 lipca 2019 r. Przez ponad rok trwały poprawki i uzupełnienia dokumentacji projektowej. Jest to długi czas, ale przepisy budowlane są bardzo wymagające, zwłaszcza jeśli chodzi o tak poważną inwestycję jak szkoła. Liczę, że w ciągu najbliższych tygodni Starostwo wyda pozytywną decyzję odnośnie pozwolenia na rozbudowę. Dla mieszkańców, szczególnie tych z małymi dziećmi, niezwykle istotna jest sprawa powstania publicznego żłobka. Wybraliśmy już firmę projektową, która do końca roku ma wykonać projekt i uzyskać pozwolenie na budowę. Czekamy też na dodatkowy nabór z rządowego programu „Maluch+”, w ramach którego będziemy mogli pozyskać na tę inwestycję nawet 2 mln zł. Wstępny kosztorys całego żłobka to ok. 4 mln zł. Zakładamy, że w żłobku będzie miejsce dla 64 dzieci. Budynek ma być połączony z przedszkolem. Będzie w nim duża nowoczesna kuchnia i dwie duże (75-metrowe) sale oddzielone mobilną ścianą. W sumie dałoby to salę o powierzchni 150 m2, gdzie mogłyby się odbywać różne uroczystości. Projekt ma objąć zagospodarowanie nowego placu zabaw. Podjąłem również decyzję, aby projekt żłobka dawał możliwość łatwego dobudowania w przyszłości dodatkowych sal.

Jak wygląda sprawa terenów inwestycyjnych w Słomczynie? Rada Miejska podjęła niedawno uchwałę o rozpoczęciu prac nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego dla tej miejscowości.


Od wielu lat gmina posiada działki w Słomczynie. Dotychczas nie było jednak poważnego inwestora. Udało się dotychczas sprzedać trzy działki. Jeszcze mamy ponad 20 ha ziemi. Dlatego, żeby znaleźć dużego inwestora, musimy zmienić plan zagospodarowania. Pojawiło się kilku naprawdę poważnych inwestorów, którzy pod warunkiem zmiany miejscowego planu są zainteresowani zakupem nieruchomości. Koszty pracy urbanisty, który opracuje zmiany w planie, pokrywają w 100 procentach właściciele terenów inwestycyjnych, na czym skorzysta też gmina. Głównie chodzi o to, aby dopuścić budowę budynków mających do 25 metrów wysokości. Dotychczas obowiązywał zapis o 9, a w niektórych miejscach 12 metrach, co tak naprawdę wykluczało poważnych inwestorów. Liczymy, że dzięki temu, w przeciągu kilku lat, teren ten może zacząć przynosić zyski w postaci podatków oraz miejsc pracy dla mieszkańców.

Co z zapowiadaną rewitalizacją dworca dawnej kolejki wąskotorowej?

Do końca maja 2021 r. konserwator zabytków nakazał nam naprawę na nim dachu i kominów. Ogłosiliśmy już przetarg na wykonanie projektu zagospodarowania dawnego dworca, w którym jako cel przeznaczenia wskazałem funkcje kulturotwórcze. Projekt ma zostać wykonany do końca czerwca przyszłego roku, ale zawarliśmy klauzulę, że do końca marca projektant musi uzgodnić z konserwatorem zabytków, jakich zmian można dokonać. Wiąże się to właśnie z terminem majowym wyznaczonym przez konserwatora. Dworzec kolejki ma być filią Grójeckiego Ośrodka Kultury albo odrębną instytucją. Jednakże w tym budynku musimy zachować funkcje kolejowe. Jeśli zaprojektujemy, na przykład, miejsce na restaurację czy salę wystawową, to musi być zaakcentowana poczekalnia i kasa biletowa. Chcemy też, aby znalazło się w nim miejsce na muzeum regionalne Jednocześnie przystąpiliśmy do oczyszczania terenu kolejowego od ul. Piłsudskiego do Kępiny i Janówka. Zgłosił się też do nas pasjonat drezyn, absolwent Technikum Kolejowego, który chciałby zorganizować turystyczne przejazdy drezynami poza okresem wakacyjnym (jest w posiadaniu 6 drezyn, które obsługują w lipcu i sierpniu przejazdy nad morzem). Nawiązaliśmy współpracę ze studentami urbanistyki SGGW, którzy w ramach swoich prac warsztatowych opracują koncepcję zagospodarowania całego terenu wokół dworca kolei. W związku z tym, iż od wielu lat nic nie dzieje się wokół tematu amfiteatru przy Zespole Szkół (teren należący do Powiatu Grójeckiego), to właśnie w przyszłości teren dawnego dworca mógłby służyć miastu do organizacji imprez plenerowych.

Porozmawiajmy o gospodarce mieszkaniowej.

Chciałem podkreślić, że w 2019 r., po tylu latach oczekiwania, przedłożyłem Radzie Miejskiej 5-letni program rozwoju mieszkalnictwa, który zakłada coroczne zarezerwowanie w budżecie (poza funduszem remontowym)250 tys. zł na remont budynków, a także środki na koniec tego okresu na budowę budynku komunalnego. Postawienie budynku przy ul. Kościelnej, gdzie mogliśmy przeprowadzić mieszkańców drewniaka z Mogielnickiej 6, zaspokoiło potrzeby w tym względzie, ale na krótko. Kolejka oczekujących na mieszkania cały czas rośnie. Co więcej, od wielu lat Grójec ma problem z lokatorami, którzy nie uiszczają czynszu i dewastują lokale komunalne. Z myślą o takich osobach chcemy postawić w Częstoniewie kontenery, na początek z ośmioma tymczasowymi, rotacyjnymi lokalami. Mamy też działkę przy ul. Jana Pawła, gdzie planujemy wspólnie z TBS wybudowanie budynku komunalnego. Byłyby w nim mieszkania czynszowe w ramach TBS, a także lokale komunalne, które weszłyby do zasobu gminy. 

Wielu mieszkańców, szczególnie tych pracujących na co dzień poza naszym miastem, np. w Warszawie, narzeka na korki, jakie tworzą się przy dwóch rondach w ciągu drogi krajowej nr 50. Czy gmina zamierza pochylić się nad tym problemem?

Zarządcą drogi nr 50 jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i nie mamy żadnych możliwości wpłynięcia na jej decyzje oraz plany. Obecnie wszystkie inwestycje na tej drodze są wstrzymane ze względu na prace planistyczne związane z CPK i Obwodnicą Autostradową Warszawy. Dopiero wybudowanie nowej trasy rozwiąże problemy drogi nr 50. Prowadzimy też rozmowy z Marszałkiem Województwa Mazowieckiego i Prezesem Polskich Linii Kolejowych o połączeniu kolejowym Grójec – Tarczyn – Nadarzyn – Raszyn – Warszawa, gdzie Grójec ma być liderem projektu.

Epidemia koronawirusa odcisnęła się na finansach grójeckiego samorządu?

Szacujemy, że w tym roku dochody budżetu gminy będą mniejsze o około 8 mln zł. Co prawda, ta dziura budżetowa została w pewnej części wypełniona 3 mln zł z tarczy antykryzysowej rządu dla samorządów, brakuje nam jednak nadal 5 mln zł, toteż musieliśmy zaniechać niektórych zadań inwestycyjnych i zmniejszyć dotacje dla instytucji gminnych, np. dla Grójeckiego Ośrodka Kultury czy Biblioteki. Warto tutaj podkreślić, iż – dzięki dokładnemu przyjrzeniu się wydatkom oświatowym – po raz pierwszy od wielu lat nie będziemy musieli w listopadzie dokładać do oświaty.

A czy wiadomo już jak będzie wyglądał przyszłoroczny budżet?

Jeśli chodzi o inwestycje to zakładam, że będziemy mieć podobne fundusze jak w tym roku. Niemniej, wiele zależeć będzie od nadwyżki operacyjnej netto, która jest wynikiem finansowym gminy na koniec roku budżetowego. Na razie nie wiemy, jaka ona będzie.

Jak ocenia Pan współpracę z Radą Miejską? Czasami na sesjach dyskusje są dość ostre.

Chcę powiedzieć, że mam swoje określone cele i je realizuję. Odnoszę jednak wrażenie, że ciągle nie zakończyła się ostatnia kampania wyborcza. Dwaj radni, którzy wcześniej zajmowali stanowiska burmistrza i wiceburmistrza, nie dają za wygraną. Nieszczęściem jest, że jeden z nich, przewodniczący Rady,
zamienia obrady w polityczną walkę, nie służącą rozwojowi gminy. Jednak Rada w głosowaniach nad kluczowymi sprawami zachowuje się racjonalnie. Mam nadzieję, że ta współpraca z biegiem czasu będzie coraz lepsza.

Na koniec chciałbym zapytać o pańskie priorytety na następne trzy lata kadencji.

Wiele zależy od rozwoju epidemii COVID-19, natomiast moje priorytety są niezmienne: rozbudowa szkoły nr 1 w Grójcu, rozbudowa szkoły w Lesznowoli, remont elewacji i dachów kamienic w rynku, przebudowa stadionu GOS, renowacja budynku dworca kolejki wąskotorowej, budowa żłobka, rewitalizacja terenów wokół zieleniaka na ulicy Mszczonowskiej i parku miejskiego, a także budowa budynku komunalnego. Plan jest bardzo ambitny, ale nie zważając na przeciwności losu, wraz z gronem pracowników samorządowych, realizujemy konsekwentnie wszystkie zamierzenia. Wierzę, że nie zawiodę swoich wyborców
i w ogóle wszystkich mieszkańców naszej gminy.