środa, 28 wrzesień 2022
Dawne imperium króla żelatyny sprzedane. Co powstanie na tych terenach?

Poznaliśmy nowego właściciela terenów po dawnej fabryce żelatyny znajdującej się w Głuchowie pod Grójcem.  Nowy inwestor podjął już pierwsze prace. W rozmowie z Życiem Grójca opowiada o innowacjach oraz korzyściach, jakie mają płynąć z tej inwestycji. Czy rzeczywiście tak będzie, a mieszkańcy nie będą protestować ?

Przypomnijmy, że tereny już od lat są niezagospodarowane, a poprzedni inwestorzy chcieli produkować mączkę spożywczą, utworzyć spalarnie oraz biogazownie. Zawsze spotykało się to ze sporą falą protestów.


Sprawę opisywały i nagłaśniały media lokalne i ogólnopolskie: 

https://www.zyciegrojca.pl/index.php/z-ostatniej-chwili/199-powrot-krola-zelatyny

https://www.grojec24.net/news-czy-produkcja-zelatyny-wroci-do-gluchowa,3674.html

Będzie biogazownia


Jednak tym razem ma być inaczej. Nowy właściciel, czyli firma Park Recyklingu Spółka z o.o. z siedzibą w Dąbrówce poinformował, że inwestycja zostanie przeprowadzona zgodnie z wydaną decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach z 2017 roku, od której to dwukrotnie odwoływało się Stowarzyszenie Czysta Gmina.


Na 6. hektarach terenu  początkowo  ma powstać biogazownia, ale to nie wszystko. To jest inwestycja dosyć nowoczesna. Będzie to park recyklingu podzielony na kilka etapów. W pierwszej kolejności powstanie biogazownia. Trwają pierwsze prace. Powstaje urządzenie do oddzielania frakcji organicznej od opakowań w tej pierwszej hali wzdłuż ulicy. Całość będzie gotowa za 5 lat. Takie przynajmniej mamy zamiary – poinformował prezes zarządu spółki Park Recyklingu i Green Management Group, Robert Gnysiński.

Wytłoki i masa
Biopaliwo ma być pozyskiwane głównie z masy roślinnej i wytłoków jabłkowych. Poza wytłokami zaplanowano jeszcze wytwarzanie energii elektrycznej z osadów ściekowych i przeterminowanej żywności, pochodzącej z supermarketów. To nasza kolejna tego typu inwestycja, natomiast moja wspólniczka jest technologiem, który prowadzi te procesy i ma bardzo duże doświadczenie, jeśli chodzi o zarządzanie takimi zakładami. Biogazownie to inwestycja, która nie jest uciążliwa dla sąsiadów, ponieważ jest to proces zamknięty — przekonuje Gnysiński.

Wzmożony ruch, hałas i protesty społeczne 
W ubiegłych latach mieszkańcy oraz Stowarzyszenie Czysta Gmina zarzucali inwestorom wzmożony ruch, hałas oraz nieprzyjemne zapachy związane z takimi inwestycjami. Podobnie jest z przedsięwzięciem w Kępinie po drugiej stronie gminy, gdzie inwestor chcę zbudować suszarnię biomasy. Sprawa jest cały czas na etapie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jednakże burmistrz, radni, sołtysi oraz mieszkańcy, mają spore obawy wobec planowanej działalności inwestora.

https://zyciegrojca.pl/index.php/informacje/1203-sprzeciw-wobec-planowanej-inwestycji-na-kepinie

https://zyciegrojca.pl/index.php/informacje/1375-suszarnia-biomasy-termin-decyzji-wydluzony

Są wszystkie pozwolenia
Tereny, które zostały wykupione przez Park Recyklingu, posiadają już takie decyzje, które zostały wydane w 2017 roku przez poprzedniego burmistrza, obecnego radnego Jacka Stolarskiego. W Parku Recyklingu powstanie też od 30 do 40 nowych miejsc pracy.

Tak, był duży sprzeciw społeczny. Wystarczy spojrzeć, jak się procedowała decyzja środowiskowa, warunki. Inwestycja będzie zgodnie z decyzją środowiskową – przyznaje prezes zarządu spółki i dodaje, że jest dużo inwestycji, które są źle zaprojektowane. W Głuchowie ma być wszystko zrobione wzorcowo i w takim reżimie, że mieszkańcy mają tego nie odczuwać -
Odbyło się już pierwsze spotkanie pani prezes zarządu z burmistrzem Grójca. Kolejne to zaproszenie prezes na spotkanie z grójecką radą miejską. Jeżeli będzie taka konieczność, będziemy również spotykać się z mieszkańcami i rozmawiać na temat tej inwestycji. Myślę, że to jest z korzyścią dla mieszkańców, chociaż teraz protestują, ponieważ nie do końca zdają sobie sprawę, jaka to będzie inwestycja i dużo rzeczy czytają w Internecie. Chcemy uspokoić ich, że to naprawdę wszystko będzie prowadzone fachowo i zgodnie z wszelkimi normami tak, żeby było jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców. Firma jest marką green meengment, która jest rozpoznawalna w całej Polsce. Teraz doradzamy ministerstwu klimatu, największym firmom, takim jak KPM i Loyd. My sobie nie możemy pozwolić na żadną fuszerkę czy wybudowanie czegoś, co nie będzie spełniało podstawowych standardów. To zresztą nie są już takie czasy, że ktoś pozwoli wybudować coś takiego, nawet gdyby inwestor miał takie zamiary. Jesteśmy transparentni i zamierzamy wszystko pokazywać. Nie będziemy robić żadnych fuszerek, mamy markę, o którą musimy dbać – opowiada dalej Robert Gnysiński.


O kolejnych etapach inwestycji, będziemy informowali na bieżąco.