czwartek, 24 czerwiec 2021
Cztery punkty po trzech meczach

Zwycięstwo, porażka, remis – tak rundę wiosenną rozpoczęli piłkarze IV-ligowego Mazowsza Grójec.

Zimą w klubie ze stadionu przy ul. Laskowej doszło do sporych zmian personalnych. Roszady zaczęły się już w listopadzie ubiegłego roku, kiedy za porozumieniem stron rozwiązano umowę z dotychczasowym szkoleniowcem Maciejem Soroką. W styczniu ogłoszono, że jego miejsce na ławce trenerskiej zajmie doskonale znany w środowisku piłkarskim Jerzy Engel junior – syn byłego selekcjonera reprezentacji Polski.

Nabytki
Zmiany nie ominęły też składu IV-ligowej drużyny. W przerwie zimowej zakontraktowano łącznie sześciu nowych piłkarzy. Linię ataku wzmocnił 23-letnik Mikołaj Napora. Zawodnik ten swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Orliku 14 Radom, a następnie przez kilka sezonów uczył się piłkarskiego rzemiosła w akademii Legii Warszawa. Jako zawodnik stołecznego klubu dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski w sezonach 2015/16 i 2016/2017. Występował wówczas w zespole z m.in.: Radosławem Majeckim, Mateuszem Hołownią, Mateuszem Wieteską czy Sebastianem Szymańskim. Był powoływany do młodzieżowej reprezentacji Polski U-15. W seniorskiej piłce występował w drużynach Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie, Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, a ostatnio w III-ligowej Olimpii Zambrów.
Nowy szkoleniowiec przemeblował też defensywę. Z IV-ligowego KS Raszyn pozyskano 22-letniego lewego obrońcę Szymona Kołosowskiego, a z GKS Królewskich Jedlnia (radomska liga okręgowa) pozyskano obdarzonego świetnymi warunkami fizycznymi stopera, Szymona Iwanowskiego.
Kadrę uzupełnili: 20-letni bramkarz Jan Świątek (KS Paradyż), napastnik Filip Dubel (Varsovia Warszawa) oraz pomocnik Karol Kasprzyk (Centrum Radom). Z grójeckim klubem rozstali się natomiast: obrońca Stefan Trawiński (Zodiak Sucha), pomocnicy Tomasz Żebrowski (KS Promna), Artur Dębiec i Jacek Kowalski (KS Łomianki).
Przebudowana przez trenera Jerzego Engela jr. drużyna zaczęła rozgrywki od domowego zwycięstwa 1:0 nad Prochem Pionki. Bramkę na wagę zwycięstwa z rzutu karnego (faul na Mikołaju Naporze) zdobył kapitan grójczan, Daniel Złoch. Później przyszła niespodziewanie wysoka porażka, bo aż 0:4 na wyjeździe z Tygrysem Huta Mińska.
Szczególnie dużo emocji przyniósł niedzielny mecz z Zamłyniem Radom. Najpierw na prowadzenie wyszli goście. Mazowsze odpowiedziało błyskawicznie trafieniem Mikołaja Napory. Następnie nowy nabytek grójeckiego klubu wykorzystał błąd bramkarza Zamłynia i dał żółto-niebieskim prowadzenie. Jeszcze przed przerwą wynik na 3:1 podwyższył Karol Prasek, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem przyjezdnych. Druga odsłona meczu należała jednak zdecydowanie do radomian, którzy przejęli inicjatywę i ostatecznie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Zdaniem trenera
Trener Jerzy Engel jr w rozmowie z „Życiem Grójca” przyznaje, iż były to dla jego drużyny trzy ciężkie mecze. Szczególnie żałuje on straty punktów w ostatnim meczu z Zamłyniem. Jego zdaniem wpływ na to, że nie udało się dowieźć zwycięstwa do końca, mogła mieć sytuacja sprzed meczu. Wówczas na rozgrzewce uraz zgłosił podstawowy obrońca, Arkadiusz Gałka. Jego miejsce musiał zająć Grzegorz Wilczyński, który dopiero wraca do pełni sił po kontuzji i chorobie.
– W końcówce meczu zabrakło nam doświadczenia – uważa trener.
Szkoleniowiec podkreśla jednocześnie, że jest zadowolony z postawy swoich zawodników.
– W drużynie panuje dobra atmosfera, a z każdym meczem widać, że gramy coraz lepiej – ocenia Jerzy Engel jr. – Nowi zawodnicy, jak Mikołaj Napora, Szymon Kołosowski czy Szymon Iwanowski, dobrze wkomponowali się w zespół – dodaje.

Co nas czeka?
W najbliższy weekend jego podopiecznych czeka wyjazd do rozpędzonego Podlasia Sokołów Podlaski, które wiosną wygrało pewnie wszystkie dotychczasowe mecze. Następnie w środę 5 maja żółto-niebiescy pojadą do Białobrzegów na zaległy mecz z kroczącą po zwycięstwo w rozgrywkach Pilicą. Trzy dni później czeka ich domowe starcie z walczącym o utrzymanie Hutnikiem Huta Czechy.
Szkoleniowiec grójczan w trzech najbliższych spotkaniach liczy co najmniej na cztery punkty.
– Nie będzie to na pewno łatwe, bo jedziemy na dwa trudne wyjazdy do Podlasia i Pilicy. Jesteśmy jednak w dobrej formie, i jeśli zdrowie dopisze wszystkim zawodnikom, to myślę, że będziemy w stanie postawić się obu rywalom – przewiduje Jerzy Engel jr. – Z Hutą musimy wygrać, a wszystko, co przywieziemy z tych dwóch wyjazdów, będzie dla nas bonusem – zaznacza.

Jeszcze siedem kolejek
Obecnie Mazowsze z 24 punktami na koncie zajmuje siódme miejsce, jednak tabela jest niezwykle spłaszczona. Grójczanie nad przedostatnią w stawce Pogonią II Siedlce mają bowiem tylko sześć oczek przewagi. Do końca sezonu pozostało siedem kolejek. Aby zapewnić sobie utrzymanie, biorąc pod uwagę możliwe spadki mazowieckich drużyn z III ligi, trzeba będzie zająć prawdopodobnie co najmniej dziewiątą pozycję na finiszu rozgrywek.

Mateusz Adamski