Sobota, 17 sierpień 2019
Rok z Moniuszką - kompozytor zrodzony z miłości

Nasz Sejm ustanowił rok 2019 Rokiem Stanisława Moniuszki. Uważany za wieszcza narodowego, w odróżnieniu od A. Mickiewicza, J. Słowackiego, Z. Krasińskiego i F. Chopina, nie wyemigrował z kraju, tworząc w rzeczywistości zaboru rosyjskiego. Chociaż od jego śmierci minęło już blisko 150 lat, muzyka Moniuszkowska - wypływająca z polskiej duszy - wciąż przypomina nam, kim jesteśmy.

Stanisław Moniuszko, twórca opery narodowej, człowiek niepozorny z wyglądu, chorowity, skromny z natury, wszystko zawdzięczał
talentowi i niezwykłej pracowitości. Nawet po osiągnięciu tzw. sukcesu jego życie w niczym nie przypominało życia dzisiejszych celebrytów, którym nierzadko do zarobienia fortuny wystarczy jeden hit śpiewany z playbacku.

Rodzina

Stanisław Moniuszko (1734-1807), dziadek kompozytora, pochodzący z podlaskiej szlachty, osiadł na Litwie. Ożenił się z Ewą Wojniłowicz. Dorobiwszy się dużego majątku ziemskiego, w skład którego wchodziły przede wszystkim dobra śmiłowickie pod Mińskiem, podzielił go pomiędzy sześciu synów i cztery córki. Synowie przelewali krew za ojczyznę i chłonęli wiedzę; kilku z nich zrobiło nawet doktoraty na Uniwersytecie Wileńskim.
W Ubielu
Piątym z kolei synem Stanisława Moniuszki był Czesław (1790-1870), uczestnik wojny z Rosją w 1812 r., pamiętnikarz i rysownik, dziedzic majątku Ubiel nad Wołmą, wydzielonego z dóbr śmiłowickich. Ze związku z Elżbietą Madżarską, kobietą o artystycznej duszy, miał tylko jednego syna, ale za to jakiego! Stanisław Moniuszko, bo o nim oczywiście mowa, urodzony 5 maja 1819 r. w ubielskim dworze, dostał imię po dziadku. Wiele zawdzięczał matce, udzielającej mu pierwszych lekcji gry na fortepianie; dzięki niej w wieku pięciu lat znał już na pamięć „Śpiewy historyczne” Juliana U. Niemcewicza. Duży Rok z Moniuszką - kompozytor zrodzony z miłości wpływ na wyobraźnię chłopca wywarły scenki teatralne aranżowane w domu rodzinnym oraz sztuki wystawiane przez stryja Józefa, miłośnika teatru. Wtedy nikt nie słyszał jeszcze o grach komputerowych, toteż Stanisław nie tracił czasu na zabijanie internetowych potworów, wsłuchując się w lokalny folklor (litewsko-białoruski), pobrzmiewający później w jego dorosłych kompozycjach.

Ubiel - miejsce urodzenia Stanisława Moniuszki 


W Warszawie
W 1827 r. Moniuszkowie przenieśli się z maleńkiego Ubiela do wielkiej Warszawy; najpierw zamieszkali na Górze Spacerowej na Żoliborzu, a potem w pałacu Staszica, usytuowanym u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Nowego Światu. Nasz bohater uczęszczał do znanej Szkoły Pijarów oraz pobierał lekcje gry na fortepianie u Karola Augusta Freyera, organisty w kościele ewangelicko-augsburskim, notabene ucznia Józefa Elsnera i przyjaciela Fryderyka Chopina. Warszawska przygoda trwała trzy lata.
W Mińsku
W 1830 r. nastąpiła przeprowadzka do Mińska. Stanisław uczęszczał do gimnazjum (z powodów zdrowotnych naukę zakończył na szóstej klasie) oraz uczył się gry na fortepianie u Dominika Stefanowicza, pianisty i pedagoga. Ten ostatni, widząc talent i zapał ucznia, wskazał mu cel życia: muzykę... Uściślając, wtedy nie był to jeszcze dla niego cel najważniejszy, jeśli w ogóle można nazwać to celem, a nie ośrodkiem do osiągnięcia celu najważniejszego. Otóż w 1836 r. 17-letni Moniuszko, przebywając ze stryjem Aleksandrem w Wilnie, poznał 16-letnią Aleksandrę Mϋller. Zakochał się w  niej od pierwszego wejrzenia. Zaraz chciał się żenić.
– Hola, panie Stanisławie! – powiedziała Maria Mϋller, przyszła teściowa. – Niech będą zaręczyny, ale na ślub zgodzę się tylko wtedy, gdy zdobędzie pan jakiś zawód. Za co utrzyma pan rodzinę?
W Berlinie
Aż strach pomyśleć, jakby wyglądałaby nasza kultura narodowa, gdyby Stanisław Moniuszko nie zakochał się w Aleksandrze Mϋller! To dla niej postanowił zostać wielkim kompozytorem. W 1837 r. wyjechał do Berlina, żeby prywatnie uczyć się u Carla Friedricha Rungenhagena, wicedyrektora berlińskiej Sing-Akademie. Do znudzenia ćwiczył harmonię, kontrapunkt, instrumentację i dyrygenturę, praktykował, prowadząc chóry i akompaniując śpiewakom, chodził na opery i koncerty, w międzyczasie zaś stawiał sobie nuty na pięciolinii, a nawet zadebiutował kompozytorsko. W 1838 r. wydano trzy pieśni napisane przez niego do słów Mickiewicza. Uzdolniony 19-latek nie mógł jeszcze wiedzieć, że data ta zostanie kiedyś uznana za epokową w historii muzyki polskiej.

W Wilnie
W roku 1840 zaledwie 21-letni Stanisław Moniuszko wracał z Berlina do kraju jako kompozytor, którego debiut spotkał się uznaniem krytyki. 25 sierpnia tego roku wziął w Wilnie ślub z najukochańszą Aleksandrą Mϋller. Nazywał ją czule: Olesią, Omką, Omeczką, Omtaszkiem, Duszką, Duszunią, Aniołkiem. Zapatrzony w swojego dziadka, aż dziesięciokrotnie zostawał ojcem. Tak liczną rodzinę należało jednak utrzymać, a większej pomocy ze strony rodziców, znajdujących się trudnej sytuacji finansowej, nie mógł oczekiwać. Co rok prorok, więc zapracowywał się jako organista w kościele, dyrygent w teatrze oraz prywatny nauczyciel muzyki, przy czym ambicja nie pozawalała mu na rezygnację z komponowania oraz organizowania koncertów, mających służyć ożywieniu życia kulturalnego Wilna. Wciąż brakowało mu pieniędzy, więc w sierpniu 1842 r. wyjechał do Petersburga z nadzieją objęcia wakującej tam posady dyrygenta. Rywalizację o nią przegrał z Wiktorem Każyńskim, autorem melodii „Wlazł kotek na płotek”. Otrzymał za to zgodę
cenzury na wydanie pierwszego zeszytu „Śpiewnika domowego”, który okazał się dużym sukcesem i kołem zamachowym kariery. Sęk tylko w tym, że ówczesne Wilno było dla Moniuszki za małe. Jako poważny twórca mógł się spełnić tylko w Warszawie, mającej scenę operową. Wraz z żoną wybrał się tam latem 1846 r. w związku z planowaną przez Teatr Wielki premierą jego operetki „Loteria”. Wystawiono ją 12 września tego roku, on zaś, przy okazji, poznał znaczące postacie polskiej kultury oraz Włodzimierza Wolskiego,
młodego poetę o postępowych poglądach społecznych. Do Wilna wrócił z librettem „Halki”, napisanym właśnie przez Wolskiego. W latach 1847-1858 najważniejsza będzie dla Moniuszki właśnie sprawa wystawienia tej opery.
Przełom
Warszawska premiera „Halki” z 1 stycznia 1858 r., znakomicie przyjęta przez krytyków i publiczność, stanowiła dla Moniuszki przełom w karierze. Uznano go za wielki talent kompozytorski, niemalże za dobro narodowe, wysyłając na dwa miesiące do Paryża. Wyruszył 15 czerwca tego roku, po drodze zwiedzając Kraków, Berlin, Pragę, Drezno, Lipsk, Weimar, Moguncję, Kolonię. W samym Paryżu podziwiał zabytki, słuchał oper, oglądał sztuki teatralne, komponował operę „Flis”. W sierpniu Dyrekcja Teatrów Warszawskich powierzyła mu stanowisko naczelnego dyrygenta vel dyrektora opery warszawskiej.
Smak sławy
Jesienią 1858 r. wraz całą rodziną przeniósł się do Warszawy, żeby szefować jedynej na ziemiach polskich scenie operowej! Poznał smak sławy: wywiady prasowe, sypiące się zewsząd zamówienia na opery, kantaty, msze, muzykę do sztuk teatralnych itd. W Warszawie stworzył swoje najsławniejsze opery: „Hrabinę”, Verbum nobile” i „Straszny dwór”. Wystawiony w 1865 r. w Teatrze Wielkim „Straszny dwór” został po trzech przestawieniach zakazany przez cenzurę. Wizytówką Moniuszki pozostawała „Halka”, święcąca triumfy na scenach operowych w Warszawie (1865), Lwowie (1867), Pradze (1868), Moskwie (1869) i Petersburgu (1870).
Przedwczesna śmierć
W jego czasach kompozytorska sława nie oznaczała bogactwa, a on przecież miał na głowie dużą rodzinę . Chwytał się wielu zajęć: dyrygował, komponował, uczył w Instytucie Muzycznym, wydał podręcznik „Pamiętnik do nauki harmonii”. Coraz poważniej chorował na serce, do czego pewnie, oprócz przeciążenia pracą i słabego zdrowia, przyczyniały się też „wojenki” charakterystyczne dla świata artystycznego. Opinia publiczna wskazała nawet na osobę rzekomo winną jego przedwczesnej śmierci… 5 listopada 1871 r. Stanisław Moniuszko poprowadził ostatni koncert, a 4 czerwca następnego roku zmarł na atak serca, mając zaledwie 53 lata. Tłum warszawiaków odprowadził go z kościoła św. Krzyża na Cmentarz Powązkowski. Jego ukochana Olesia, z miłości do której postanowił zostać kompozytorem, odeszła z tego świata niespełna 20 lat później. W roku 1908 prochy obojga małżonków przeniesiono z rodzinnego grobu do grobowca ufundowanego przez Warszawskie Towarzystwo Muzyczne im. Stanisława Moniuszki.

Remigiusz Matyjas